Znaczenie odpoczynku w osiągnięciu sukcesu

Znaczenie odpoczynku w osiągnięciu sukcesu

Wszyscy o nim marzą i wszyscy go doświadczają w mniejszym lub większym stopniu. To on sprawia, że mamy siły na to, aby działać dalej i móc oddawać się temu, co jest dla nas ważne lub przyjemne. O czym mowa? Dowiesz się już za moment.

Tak się składa, że sam 2 dni temu z niego korzystałem. 4 dni długiego weekendu listopadowego. Z moją partnerką i znajomymi oddawaliśmy się zwiedzaniu Pragi (czeskiej, nie warszawskiej 😉 ) od rana do wieczora. Czy już wiesz o czym mówię?

Odpoczynek

O nim mowa, bo wiele osób go zaniedbuje. A w samorozwoju (jakkolwiek byśmy to mieli rozumieć), jest to niezwykle ważna część. Dlaczego? Z prozaicznego powodu. Nasze głowy muszą przetworzyć dostępne informacje i podjąć najlepsze możliwe decyzje. Do tego potrzeba spokoju i niedostarczania nowych danych. Kiedy bowiem dostarczamy nowe dane, to nasze mózgi muszą je wstępnie „obrobić”. Sklasyfikować i nadać wagę. Jeśli coś zostanie uznane za ważne, to trzeba to zapisać. Kiedy więc takie działania są podejmowane, nie da się syntetyzować tych danych, które są zapisane. Nie można też podjąć decyzji na ich podstawie, ponieważ nie możemy operować na informacjach bez wstępnej „obróbki”.

Ludzie sukcesu to robią

Tak się składa, że każdy człowiek, który osiąga w życiu dużo, dużo też odpoczywa. Relatywnie dużo więcej też pracuje od pozostałych ludzi, więc musi mieć więcej czasu na regenerację. Ale nie tylko o nią tutaj chodzi. Kiedy odpoczywamy i nie analizujemy wszystkiego co aktualnie robimy, mamy czas na spojrzenie na wszystko z dystansu. To tak jak patrzeć na naszą planetę. Stojąc na jej powierzchni, nie widzimy, że jest okrągła. Jednak jak się oddalimy na 5, 10 lub więcej kilometrów, widzimy to bardzo dokładnie.

I o to właśnie chodzi w odpoczynku. Na spojrzenie z dystansu i sprawdzenie, czy zmierzamy w dobrym kierunku. Ciągle pracując i rozwijając się, może nam się wydawać, że jest wszystko ok. Kiedy jednak spojrzymy z odległości, zobaczymy, że delikatnie odchodziliśmy od tematu i musimy skorygować nasze działania.

Każdy człowiek, który osiągnął więcej niż zwykły Kowalski, robił sobie takie minimum kilkugodzinne odpoczynki w tygodniu. Były one połączone z rozrywką oraz ze spojrzeniem na wszystko z pewnej perspektywy i ustalenie, czy aby nasz okręt płynie w dobrą stronę. Bo może być wiele czynników, które sprawią, że przestaniemy się poruszać tam, gdzie w pierwowzorze zaplanowaliśmy. A wtedy robimy bardziej mechanicznie i z pędu i możemy zatracić się w dążeniu do poruszania się w kierunku czegoś, co dawno zniknęło nam z pola widzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.